niedziela, 22 stycznia 2012

Jak szybko schudnąć!!

Jak szybko schudnąć




Jak szybko schudnąć? Wiele osób codziennie zadaje sobie takie pytanie. Często oznacza to zrzucenie sporej ilości kilogramów - chociażby piętnaście kilo - w ciągu dwóch miesięcy. Niestety, medycyna nie pozostawia na tych marzeniach suchej nitki.
Oprócz tego jest szansa, iż doświadczymy efektu jojo, bo najczęściej diety cud są odpowiedzialne za błyskawiczne zrzucenie tłuszczu. Jemy, stosujemy chociażby głodówkę, a potem wracamy do normalnych posiłków, jedząc jeszcze więcej. Dlatego, zamiast gazetowych porad odżywania się na kilka tygodni, bardziej opłaca się udać do lekarza, czy do księgarni, gdzie będziemy mogli nabyć książki specjalistów o odżywianiu.
Skupiam się w tym tekście na posiłkach, ponieważ to one są główną przyczyną odchudzania, a przynajmniej z takimi opiniami można się spotkać. Ćwiczenia fizyczne są odpowiedzialne za rozwój mięśni, ale byłam świadkiem, zarówno na sobie, jak i moich znajomych, zrzucania ciężaru tylko dlatego, że stosowali oni aktywność fizyczną.
Uściślijmy: schudnięcie to dieta. Za zdrowie odpowiedzialne są ćwiczenia. Nie można z odchudzaniem się śpieszyć, ale jeśli już musimy tak to realizować, to przede wszystkim zajmijmy się posiłkami.
Specjaliści od zdrowego odżywiania są zgodni: najszybszy i najbezpieczniejszy sposób na odchudzanie to zrzucanie pół kilograma tygodniowo. Wówczas nie ma ryzyka, że nasz organizm popadnie w tarapaty. Jeśli potrzebujemy mniejszej ilości tłuszczu w organizmie, to dogadajmy się z lekarzem, bo jeśli tego nie potrzebujemy choćby dla operacji, odstawmy ten pomysł na bok. Pół kilograma tygodniowo powinno nas zadowolić całkowicie.
Przede wszystkim powinniśmy zacząć od ograniczania jedzenia. Nie radzę wykonywać tego zalecenia w sposób nachalny: wszystko w swoim czasie, na przykład zamiast dwóch kromek rano, jemy jedną. Po siedmiu dniach nasz organizm, jeśli nic mu nie dolega specjalnego, powinien przyzwyczaić się do takiej porcji i nie narzekać. I, oczywiście, ćwiczenia fizyczne, o których jednak opowiem przy innej okazji.
Co jeszcze? Słodycze - najlepiej nie jeść wcale, ale jak już musimy, to tylko raz w tygodniu. Oczywiście, nie rezygnujemy ze śniadania, ba! Lekarze twierdzą, że najlepiej jeść pięć małych posiłków dziennie, w tempie co trzy godziny. Oczywiście można stosować dodatkowe przybory do walki z tłuszczem: herbata pu-erh, herbata zielona, rezygnujemy z czarnej, gdyż ona zawiera jednak sporo kalorii.
Na podwieczorek najlepiej zastosować owoce, a na obiad niezbyt ciężki obiad. Oczywiście nie tykamy napoi typu oranżada, Coca Cola, zamiast tego ponoć najlepszym wyjściem jest wypijanie dwóch litrów wody. Gdy jesteś głodny, to poleca się szklankę tego napoju, jednak nie we wszystkich przypadkach to działa.
Czasami człowiek po jej spożyciu robi się jeszcze bardziej zgłodniały, ale wówczas warto skontaktować się z lekarzem, bo to nie jest sytuacja w normie. Jeśli zaś chodzi o kawy, to, jeśli jest nam ona niezbędna do życia, najwyżej jedna dziennie. A cukier w napojach? Wynocha! Zrezygnujemy ze słodzenia, to zauważymy, że będzie nam o wiele łatwiej zrzucić nadwagę.
Jest kilka popularnych diet, które różni ludzie stosują, chwalą je i piszą o nich książki. One mogą nam pomóc, ale niekoniecznie musimy z nich zrezygnować po jakimś czasie. Przykładowo, dieta rozdzielna pozwala nam nie tylko zrezygnować z tłuszczu w początkowej fazie jej stosowania, ale także na utrzymanie prawidłowej wagi. W skrócie: trzy rodzaje pokarmów: neutralne, białkowe i węglowodanowe.
Tych dwóch ostatnich nie wolno ze sobą łączyć. Warto poczytać o tym odżywianiu więcej w literaturze, gdyż efekty stosowania takiego stylu odżywiania widziałam na własne oczy i po roku osoba z nadwagą ma bardzo dobrą sylwetkę, nie widać po niej zbędnych kilogramów. A chodzą pogłoski, że bardzo podobne zasady są zawarte w Biblii.
Jeśli zastanawiasz się jak szybko schudnąć, to musisz się zadowolić ograniczeniem jedzenia i ćwiczeniami. To minimum, które na to pozwala. I maksimum szybkiego odchudzania to pół kilograma w ciągu tygodnia.

---

Odchudzanie-przykazania dla odchudzających się.

Odchudzanie, przykazania odchudzających się

Autorem artykułu jest Marta Malarska


artykularnia_import

Ulubione spodnie stają się za ciasne. Przeżywasz dramat, gdy chcesz kupić nowe ubranie bo dotychczasowy rozmiar nie pasuje. Czujesz się fatalnie. Jesteś nieszczęśliwa i zła bo nie wiesz, skąd wzięły się dodatkowe centymetry w pasie i dlaczego waga pokazuje kilka kilogramów więcej. Podejmujesz trudną decyzję o odchudzaniu i zaczynasz ostry program, mający doprowadzić Cię do osiągnięcia idealnej figury. Dieta idzie wspaniale. Masz dużo zapału. Odmawiasz sobie kolacji, cukru, słodyczy, czasami nawet ćwiczysz. Rozmawiasz z koleżankami o odchudzaniu. Słuchasz o dietach gwarantujących wspaniałe efekty i wszystkie wypróbowujesz. Po tygodniu waga wskazuje trzy kilogramy mniej, po dwóch jest już ich mniej o sześć. Jesteś szczęśliwa i uznajesz, że cel został osiągnięty! Ważysz tyle, ile chciałaś. Zapominasz o diecie i pozwalasz sobie na to, co zawsze. Po tygodniu wchodzisz na wagę i przeżywasz szok! Kilogramy wróciły! Jak to się stało – myślisz i postanawiasz znowu zacząć program. Nie jest już jednak tak łatwo się zmobilizować. Dieta jest bardziej męcząca, a na efekty trzeba dłużej czekać. Jesteś sfrustrowana, zła i smutna. W końcu poddajesz się i pocieszasz czekoladowym batonem. Możesz go już zjeść bo przecież i tak nie schudniesz! Znasz ten scenariusz ?? Często zdarzały Ci się takie sytuacje? Nie jesteś sama. Wiele kobiet przeżywa to samo. Jak temu zaradzić?


Nie wierz w cuda! Nie ma na świecie diety, która spowoduje znaczną utratę wagi w krótkim czasie, a po jej przerwaniu efekty się utrzymają. Jedząc przez dwa tygodnie tylko warzywa i owoce schudniesz, ale potem odzyskasz to, co straciłaś!
Uzbrój się w cierpliwość. Kilogramy często „zbierałaś” przez lata! One nie znikną wciągu dwóch tygodni czy miesiąca.
Znajdź sobie towarzystwo! Łatwiej odchudzać się z koleżanką lub chłopakiem. Możecie nawzajem się wspierać.
Nie wszystko na raz! Ogranicz najpierw spożycie słodyczy, słodkich napojów, niezdrowych posiłków. Nie odmawiaj sobie od razu wszystkiego bo będzie Ci trudniej wytrzymać na diecie.
Nie myśl o diecie jak o karze. Pozytywne myślenie działa. Zdaj sobie sprawę dlaczego chcesz się odchudzić. Ciesz się z małych sukcesów i nie załamuj jeśli wciągu tygodnia nie schudłaś. Twój organizm musi się przyzwyczaić do zmiany odżywiania.
Zrozum, że dieta powinna stać się stylem życia, a nie krótkotrwałym sposobem odżywiania. Nie powinna więc być monotonna. Wybieraj zdrowe produkty, włącz je do swojego jadłospisu. W końcu się do nich przekonasz i nie będzie Ci już tak trudno odmówić sobie ciastka.
Nie głodź się!
Pamiętaj o śniadaniu!
Jedz co trzy godziny, unikniesz napadów głodu. Zjadaj trzy mniejsze posiłki dziennie i dwie przekąski.
Naucz się odmawiać. Pamiętaj o tym, co sobie zaplanowałaś i nie dawaj się skusić na słodycze.
Zrozum, że są inne przyjemność niż słodkości! Jedzenie nie jest receptą na smutki, złość i frustracje. Czekolada poprawi Ci nastrój na chwilę. Później znowu będziesz niezadowolona. Jeśli czujesz, że nie wytrzymasz spróbuj wziąć relaksującą kąpiel, wybierz się do kosmetyczki lub na basen. To często działa.
Zaplanuj swoje posiłki! Zrób zakupy na kilka dni i gotuj sama. Zbieraj gotowe posiłki ze sobą. Będzie Ci łatwiej odmówić sobie kupienia słodyczy w pracy czy szkole.
Nie załamuj się jeśli nie wytrwasz! Każdemu zdarzają się gorsze dni i chce osłodzić sobie życie. Nic się nie stanie, jeśli czasem zjesz czekoladę. Staraj się jednak nie robić tego częściej niż raz w tygodniu.
Nie myśl, że po diecie możesz jeść wszystko w nieograniczonych ilościach. Pamiętaj, ile kosztowało Cię osiągnięcie efektu. Nie chodzi o to by odmawiać sobie przysmaków. Miej po prostu kontrolę nad swoim odżywianiem. Jedz, gdy jesteś głodna i wybieraj zdrowe potrawy. Nie zajadaj stresów i smutków słodyczami bo szybko znowu przytyjesz. Ustal na przykład, że wysokokaloryczne produkty jesz tylko w weekendy.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Chcesz schudnąć?- zapytaj eksperta.

Chcesz schudnąć? - zapytaj eksperta jak to zrobić

Autorem artykułu jest Marta Malarska


Do wiosny zostało jeszcze kilka tygodni. Wiele z nas myśli o tym, jak zrzucić zbędne kilogramy, by powitać ciepłe dni w ubraniu o rozmiar mniejszym. Szuka skutecznych diet, ogranicza słodycze, zaczyna ćwiczyć. Zanim zdecydujecie się na odchudzanie, przeczytajcie wywiad z ekspertem.

Do wiosny zostało jeszcze kilka tygodni. Wiele z nas myśli o tym, jak zrzucić zbędne kilogramy, by powitać ciepłe dni w ubraniu o rozmiar mniejszym. Szuka skutecznych diet, ogranicza słodycze, zaczyna ćwiczyć. Zanim zdecydujecie się na odchudzanie, przeczytajcie wywiad z ekspertem.

Na kilka pytań dotyczących mitów o odchudzaniu zgodziła się odpowiedzieć mgr inż. Ewa Ceborska, współzałożycielka poradni dietetycznej Food & Diet Service, absolwentka SGGW na Wydziale Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji na specjalizacji Dietetyka.

1.W Internecie można znaleźć wiele informacji na temat odżywiania, diet i odchudzania. Sieć stała się skarbnicą wiedzy i wiele osób kieruje się radami przeczytanymi na forach, nie konsultując się z dietetykiem. Po rozmowach z moimi koleżankami oraz wpisując w wyszukiwarce: skuteczne diety odchudzające zauważyłam, że najbardziej popularne są następujące programy zrzucania kilogramów:

- Dieta South Beach- Dieta Montignaca

- Restrykcyjna dieta Kopenhaska, obiecująca po czternastu dniach wspaniałe efekty

- Dieta zgodna z grupą krwi, zakładająca dopasowanie diety do grupy krwi

osoby odchudzającej się

- dieta 1000 kcal

Jakie jest Twoje zdanie na ich temat? Która z tych diet jest odpowiednia i gwarantuje, że osoba odchudzająca się nie nadwyręży swojego zdrowia i schudnie?

W Internecie jest bardzo wiele informacji, nie tylko z dziedziny dietetyki i zdrowia. Jak łatwo się domyślić, część z nich nie jest godna polecenia. W przypadku diet pamiętajmy, że mówimy o zdrowiu, a z tym nie można eksperymentować. Może to się skończyć tragicznie. Osobiście nie polecam stosowania żadnej z diet bez konsultacji z lekarzem lub dietetykiem. Wiele z nich jest bowiem ułożona w sposób niefachowy. Dobrym przykładem tego jest dieta South Beach, gdzie w pierwszej części jej stosowania pacjent nie dostarcza organizmowi odpowiedniej ilości energii pochodzącej z węglowodanów (pieczywo pełnoziarniste, grube kasze) i witamin z grupy B oraz niektórych składników mineralnych. Podobnie dieta Kopenhaska pomimo, że przynosi efekty redukcji masy ciała jest dietą bardzo restrykcyjną, co skutkuje nie tylko licznymi niedoborami witamin, składników mineralnych, ale także zbyt dużym deficytem energetycznym. Być może nasz organizm szybko uruchomi swoje zapasy i stracimy na wadze. Stanie się to jednak kosztem wody, tkanki mięśniowej i istotnym obniżeniem przemiany materii. Po zakończeniu stosowania diety poczujemy czym jest efekt jojo, pomijając fakt, że nie zmienimy na stałe swoich nawyków żywieniowych. Pamiętajmy o tym, żeby uzyskać optymalna masę ciała oraz ją utrzymać nasz styl żywienia musi się raz na zawsze zmienić. Racjonalnie ułożona dieta 1000 kcal, ale stosowana przez na przykład dużego mężczyznę, jest zbyt radykalną dietą i również po zakończeniu kuracji może wystąpić efekt jojo i spowolnienie przemiany materii. Kolejną dietą proponowaną dość często na łamach Internetu jest dieta zgodna z grupą krwi. Badania prowadzone w tym kierunku nie potwierdzają zależności pomiędzy spożywanymi posiłkami, a występującą grupą krwi. Każdy musi odżywiać się racjonalnie, regularnie i z umiarem. Jedyną dietę, którą można polecić dla dorosłej, zdrowej osoby jest dieta Montigniaca. Polega ona na wyborze produktów mało przetworzonych, naturalnych. Jednocześnie stosując tę dietę, mamy pewność, że stężenie cukru we krwi nie rośnie drastycznie po posiłku. Jest to szczególnie korzystne dla chorych na cukrzycę, czy pacjentów z zaburzeniami gospodarki węglowodanowej. Jest to także dosyć dobry sposób, aby zrzucić kilka kilogramów.

2. Co o odżywianiu powinna wiedzieć osoba odchudzająca się?

Zdrowa, skuteczna dieta powinna być przede wszystkim układana indywidualnie dla każdego pacjenta. Każdy z nas ma inną aktywność fizyczną, a więc i inne zapotrzebowanie energetyczne. Idealna dieta o taka, której deficyt wynosi 500 kcal w ciągu dnia w stosunku do pełnego zapotrzebowania dobowego. Poza odpowiednio dobraną energetycznością, dieta powinna dostarczyć wszystkich niezbędnych witamin i składników mineralnych – najlepiej w postaci naturalnej, z produktami.

3. Jakie błędy popełniają najczęściej osoby rozpoczynające dietę na własną rękę? Jak ich uniknąć?

Myślę, że największym problemem jest niedopasowanie diety do potrzeb organizmu. Poza tym często ludzie odchudzający się, chcą schudnąć za szybko, co oczywiście odbija się na zdrowiu. Problemów tych unika się przede wszystkim konsultując dietę z dietetykiem lub lekarzem.

4. Czy do wizyty u dietetyka należy się przygotować? Jeśli tak, to w jaki sposób?

Dobrze jest, jeśli pacjent ma ostatnie wyniki badań poziomu cholesterolu i cukru. Pomocny jest także jadłospis z ostatnich 3 dni spisany przez pacjenta. Pozwala to ocenić system żywienia, przyzwyczajenia, błędy żywieniowe.

5. Czy istnieje „dieta uniwersalna”, dobra dla każdego? Czy powinna być dobrana indywidualnie?

Niestety nie ma czegoś takiego jak dieta uniwersalna, dobra dla każdego. Są natomiast uniwersalne zasady w żywieniu.

6. Co należy wziąć pod uwagę układając dietę?

Aby dieta była odpowiednia należy wziąć pod uwagę: płeć, wiek, wzrost, masę ciała, schorzenia i choroby współistniejące, nawyki i przyzwyczajenia żywieniowe pacjenta.

7. W jakim tempie chudnąć by po zakończeniu diety nie przytyć?

0,5 – 1 kg tygodniowo

8. Jakich zasad należy przestrzegać by nie przytyć po zakończeniu diety?

Po zastosowaniu diety redukcyjnej należy stopniowo zwiększać energetyczność posiłków. Nie można wrócić do dawnych, nieprawidłowych nawyków żywieniowych, jak np. jedzenie w nocy, czy wychodzenia bez śniadania do pracy. Stosowanie diety pod okiem specjalisty do tylko początek zmian w całym systemie żywienia pacjenta.

9. W aptekach można kupić wiele produktów reklamowanych jako „zabójcy kalorii” lub „spalacze tłuszczu”. Dostępnych jest też wiele innych środków wspomagających odchudzanie, zmniejszających łaknienie. Co sądzisz na ich temat?

Faktycznie jest coraz więcej specyfików, które mają nam pomagać osiągnąć wymarzoną masę ciała. Chciałabym tu jednak podkreślić, że one mogą tylko wspomóc efekty diety i ćwiczeń fizycznych, ale nigdy nie będzie tak, że jemy normalnie i chudniemy, bo stosujemy jakiś preparat. Moje osobiste zdanie jest takie, że nie warto faszerować się wspomagaczami. Dużo skuteczniejsze i zdrowsze dla organizmu będzie stosowanie racjonalnej diety połączone ze zwiększoną aktywnością fizyczną. Poza tym, tylko wtedy mamy szanse na zmianę stylu żywienia raz na całe życie.

10. Wiele można przeczytać na temat zbawiennego wpływu na sylwetkę czerwonej i zielonej herbaty. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Od picia samej herbaty nie uda nam się zrzucić zbędnych kilogramów. Niektóre publikacje potwierdzają zależność pomiędzy chudnięciem, a piciem czerwonej herbaty. Nie zostało to jednak do końca sprawdzone. Herbata, szczególnie zielona jest jednak niezwykle zdrowa i warto pić jej dużo. Zwracajmy jednak uwagę, aby była ona jak najbardziej naturalna, bez dodatkowych sztucznych aromatów.

11. Zauważyłam, że wiele osób na forach dyskutuje na temat głodówki zdrowotnej trwającej około tygodnia. Przeczytałam, że przygotowują się do niej bardzo skrupulatnie i traktują ją jako oczyszczenie organizmu z toksyn i wstęp do zmiany sposobu odżywiania. Co jako dietetyk sądzisz o głodówce?

Ostatnimi czasy głodówka stała się bardzo popularną formą odchudzania, a nawet u niektórych jakimś sposobem na życie. Z punktu widzenia zdrowia człowieka nie jest polecana. Prowadzenie głodówki lub diety z jednym składnikiem czy napojami powoduje bardzo wiele niedoborów w organizmie. Oczywiście zależy to także od długości trwania takiego eksperymentu. Pamiętajmy jednak o tym, że nie jedząc przez kilka dni organizm staje się osłabiony, co w okresach jesiennych i na wiosnę jest szczególnie niekorzystne. Często zdarza się także, że po przeprowadzeniu głodówki napada nas wilczy apetyt i odrabiamy z nawiązką stracone kilogramy. Swoją drogą kilogramy, które tracimy w czasie głodówki to głównie woda i mięśnie, a nie tkanka tłuszczowa. Obniża się wówczas przemiana materii, co w przyszłości zwiększy ryzyko tycia.Jeśli chcemy oczyścić organizm to bardziej polecałabym odstawienie produktów mocno przetworzonych, chemicznych dodatków i tłustych przekąsek. Wówczas osiągniemy dużo lepszy efekt poprawy samopoczucia i stanu zdrowia.

Serdecznie dziękuję za poświęcony czas i rozmowę. Mam nadzieję, że wywiad ten pomoże wielu naszym czytelniczkom uniknąć błędów w drodze do pięknej sylwetki. Osoby pragnące dowiedzieć się więcej na temat zdrowego odchudzania, zachęcam do kontaktu z poradnią Food & Diet Sevice.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dzieci uczą się lepiej dzięki NNKT.

Dzieci uczą się lepiej dzięki NNKT

Autorem artykułu jest Józef Łysikowski


Czy istnieje związek między jakością pożywienia, a wynikami w nauce?

Dzieci jedzą zbyt dużo niezdrowej żywności i mają za mało ruchu co niekorzystnie wpływa na ich metabolizm. Ponadto oddychają powietrzem zanieczyszczonym dymem nikotynowym i spalinami. Zawarte w nim kadm i ołów zatruwają dziecięce mózgi. Wszystkie te czynniki prowadzą do zaburzeń neurorozwojowych, a to z kolei obniża efektywność dzieci w trakcie nauki. Sposobem na poprawę koncentracji, pamięci i zdolności uczenia się jest uzupełnienie codziennej diety w odpowiednie kwasy tłuszczowe - dodaje p. Magda.



Kwasy Omega-3

Tłuszcze z rodziny Omega-3 zaliczane są do długołańcuchowych Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych, które:


stanowią budulec tkanki mózgowej;
wpływają na jakość błon komórkowych wszystkich komórek ciała;
ich obecność jest ważnym czynnikiem rozwoju mózgu i zachowania sprawności umysłowej aż do późnego wieku;
przeciwdziałają zwapnieniu naczyń krwionośnych i korzystnie wpływają na układ naczyniowy;
pomagają w zwalczaniu stanów zapalnych, alergii, wszelkich chorób układu immunologicznego;
podnoszą odporność organizmu;
pośrednio wspomagają również odchudzanie.



Mimo tak ważnej roli kwasy te nie są wytwarzane przez ludzki organizm. Dlatego powinny być dostarczane w pokarmie. Ich naturalnym źródłem są ryby morskie: szprotka, tuńczyk, makrela, łosoś, sardynka, dorsz, śledź, a także kawior i inne owoce morza. Bogate w Omega-3 są również oleje (lniany, z pestek dyni, orzechowy, klonowy i rzepakowy), siemię lniane, orzechy włoskie i brazylijskie, a także zielone warzywa liściaste.



Dostarczenie zalecanej dziennej dawki (1-3 g) kwasów Omega-3 wymaga spożycia około 150 g tłustych ryb morskich lub 1-2 łyżek oleju lnianego lub orzechowego. Nie przestrzeganie tego zalecenia może doprowadzić do niedoboru kwasów Omega-3 w organizmie. Może to być przyczyną problemów z układem krążenia, umysłowych (dysleksja, zaburzenia pamięci), emocjonalnych (depresje), metabolicznych (otyłość), dermatologicznych, odpornościowych i innych.



Kwasy Omega-6

Kwasy linolowy i gamma-linolenowy z rodziny Omega-6 to także Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe. Rola kwasów Omega-6 jest nie do przecenienia, ponieważ:


wraz z kwasami Omega-3 pełnią kluczową rolę w regulowaniu funkcjonowania mózgu oraz zapewniają normalny wzrost i rozwój;
ich obecność w organizmie jest konieczna do utrzymania zdrowia kości, regulacji metabolizmu, stymulowania wzrostu skóry i włosów oraz utrzymania zdolności rozrodczych;
badania kliniczne dowodzą, że kwasy z rodziny Omega-6 pomagają w leczeniu m.in. ADHD, anoreksji, osteoporozy, cukrzycy, alergii, chorób oczu i symptomów menopauzy.



Podobnie jak w przypadku kwasów Omega-3, nie są one wytwarzane przez ludzki organizm. Występują przede wszystkim w olejach roślinnych, np. kukurydzianym, sezamowym, słonecznikowym, sojowym, w oleju z wiesiołka, ogórecznika i kiełków pszenicy, a także w mięsie i nabiale (zwłaszcza w mleku i jajach).



Aby wprowadzenie NNKT do codziennej diety przyniosło oczekiwane rezultaty kwasy te muszą występować w odpowiednich proporcjach. Dzienna dawka kwasów Omega-6 zależy od ilości spożywanych kwasów Omega-3. Bardzo ważne jest by utrzymać właściwą relację między ilością kwasów Omega-6 i Omega-3, która powinna wynosić 4:1. Nadmiar Omega-6 w stosunku do Omega-3 może spowodować u dziecka objawy alergii, nadpobudliwości i nietolerancji pokarmowej.



Najlepszym sposobem na uniknięcie komplikacji związanych z nieprawidłowym doborem proporcji jest stosowanie gotowych preparatów, zawierających kwasy tłuszczowe, takich jak na przykład: GALOMEGA - 100 oraz GALOMEGA FORMUŁA IQ



Firma GAL jest organizatorem ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej Akademia IQ, która ma na celu powiększenie sprawności i szybkości uczenia się u dzieci w wieku 10 i 11 lat.


Więcej informacji i komentarzy na temat związku między jakością pożywienia, a wynikami w nauce znajdziesz w artykule opublikowanym w Gablotce Szkolnej.

---

Czytaj Dziennik Internautów

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Polskie zimowe zupy.

Polskie zimowe zupy

Autorem artykułu jest Grzegorz Ostrowski


artykularnia_import Bo czyż jest coś milszego w czas mroźny, śniegiem trzeszczący niż talerz gęstej, pachnącej zupy? Pełnej mięsa, boczku (lub słoninki), warzyw oraz przypraw. To przecież nie czas na odchudzanie, nie czas na liczenie kalorii. To czas, kiedy jedzenie ma dostarczać jak najwięcej energii.

Bazą prawie każdej zupy, a już każdej zupy zimowej jest bulion. Nie, nie z kostki. Tylko ugotowany własnoręcznie. Jest to proste, a różnica w smaku, aromacie oraz zawartej w nim energii jest ogromna. Co zaś najważniejsze, nasz bulion będzie tak słony jak lubimy, a nie tak okropnie słony, jak lubią producenci kostek. Jak go zrobić przeczytasz w tym miejscu.

Mamy więc już bulion. Czas na zupę. Z polskich zimowych zup na pierwszym miejscu stawiam kapuśniak. Niech będzie kwaśny, z kawałki boczku, kiełbasy, mocno doprawiony kminkiem i pieprzem. Zawsze z ziemniakami. Jako, że one nie chcą się gotować w kwaśnych płynach, pamiętaj, by ugotować je oddzielnie i dopiero miękkie dodać do kapuśniaku.

Kapuśniaku nie zrobisz bez kiszonej kapusty. Jeśli masz własne zapasy, wiesz dobrze co jesz. Jeśli zaś nie masz, kupuj kapustę zawsze w sprawdzonym miejscu, nie zawadzi też jej wcześniej spróbować. Szczególnie "kiszona kapusta" sprzedawana w supermarketach może sprawić niemiłą niespodziankę - bo często jest nie kwaśna i ma mało sympatyczny smak, mimo iż całkiem dobrze wygląda. Podobno jest to sprawa sody, którą producenci dodają do kapusty, by ją zakonserwować. Niestety na beczkach nie ma najczęściej listy składników.

Drugie miejsce w moim rankingu zimowych zup polskich zajmuje... kartoflanka. Zupa prosta niebywale. Często też niedoceniana, bo niby cóż to jest? Gotowane ziemniaki i trochę warzyw??? Ale jaka jest pyszna! Ważne, by ją dobrze doprawić i dać dużo korzenia pietruszki. Silnie rozgrzewa i jest doprawdy bardzo smakowita.

Trzecie miejsce zaś ex quo zajmują: biały barszcz oraz krupnik z grzybami i zupa chrzanowa z boczkiem.

Są jeszcze dwie zupy zimowe. Specjalne zupy. Tak specjalne, tak zapomniane, że poza klasyfikacją generalną (że pozwolę sobie na sportowy slang). Otóż jest to zupa "nic" - słodka, delikatna - dzieci ją uwielbiają (sprawdziłem nie raz) oraz piwna polewka.

Obie zupy pyszne, łatwe i... niestety zapomniane. Warto więc je sobie przypomnieć, bo warte są tego, oj warte.

Zupa z piwa, zwana też biermuszką, farmuszką lub gramatką była w Polsce jedzona już w średniowieczu. Głównym jej składnikiem jest piwo, zaprawiane żółtkami. Dodawano do niej także masło, czasem czosnek. Doprawione solą, kminkiem, miodem, korzeniami podawano je na śniadanie lub kolację. Cieszyły się powodzeniem zarówno na dworach jak i w wiejskich chałupach. Najlepiej, bez względu na wersję smakuje z kwaśnym twarogiem, pokruszonym na duże kawałki.

Do piwnej polewki często dodawano chleba - zupa stawała się bardziej syta. Zwano ją wtedy chlebówką bądź biermuszką.

A zupa "nic". No cóż, to "nic" jest takie rozkoszne. Chmurki białe pływające po żółciutkiej toni. Nic więcej nie napiszę, przekonajcie się sami!

Zupa "nic"

Bardzo efektowna. Dzieci mniejsze, większe i te całkiem duże ją uwielbiają. Całkiem dorosłe dzieci też.

czas: 25 minut
trudność: łatwe
liczba porcji: 4-6
koszt: tanie danie
kalorie: bardzo dużo

składniki:
4 szklanki mleka
4 jajka
1 laska wanilii o długości 10 cm
0,5 szklanki cukru pudru

Jajka myję bardzo dokładnie. Oddzielam białka od żółtek. Białka ubijam na pianę mikserem. Kiedy jest całkowicie sztywna dosypuję połowę cukru pudru i ubijam przez 2 minuty. Żółtka ucieram z pozostałym cukrem na puchatą masę. Mleko przelewam do garnka, dodaję wanilię i zagotowuję. Kiedy zaczyna wrzeć, zmniejszam ogień i pilnując by nie wykipiało, gotuję przez kilka minut.

Łyżką nabieram porcje ubitej piany i kładę na gotujące się mleko. Po minucie odwracam je na drugą stronę. Gotuję następną minutę. Wyjmuję z zupy na talerze i gotuję następne.

Kiedy cała piana jest ugotowana, z mleka wyjmuję wanilię, zdejmuję garnek z ognia. Do mleka, cały czas ubijając je trzepaczką dodaję utarte żółtka. Podgrzewam na małym ogniu, cały czas mieszając przez 3 minuty.

Gdy zupa zgęstnieje nalewam ją do talerzy i układam na niej "chmurki" z piany.

Dodatkowe informacje:

Jeśli będziesz mieć trudności z kupnem laski wanilii możesz ją zastąpić cukrem z prawdziwą wanilią lub w ostateczności cukrem waniliowym.
--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

W pułapce zdrowego odżywiania - ortoreksja.

W pułapce zdrowego odżywiania - ortoreksja

Autorem artykułu jest Ludmiła Chludzińska


Czy ortoreksja to tylko wymysł lekarzy czy rzeczywisty problem? Czy jest możliwe, że zdrowe odżywianie może zdominować czyjeś życie na tyle, żeby nazwać to zaburzeniem psychicznym? Kult ciała, młodości i szczupłej sylwetki przez ostatnie kilka lat zdominował media i internet. Na każdym kroku możemy natknąć się na programy, artykuły, reklamy i portale zachęcające do odchudzania. Coraz więcej osób daje się złapać w tą pułapkę, a ponieważ wielu z nich brakuje cierpliwości nie są w stanie dotrzymać warunków diety, lub po jej zakończeniu znowu przybierają na wadze. Są też takie osoby, w przypadku których odchudzanie wymyka się spod kontroli. Okazuje się, że zdrowe i niskokaloryczne odżywianie w przypadku osób zestresowanych, mających poważne problemy emocjonalne, przeżywających kryzys w związku z utratą kogoś bliskiego, może stać się formą odzyskania kontroli nad choć jednym aspektem życia, polem do osiągania sukcesów, sposobem na rozładowanie emocji.

W ten sposób rozwija się współczesna plaga zaburzeń odżywiania – anoreksji, bulimii, napadowego objadania się, a także coraz częściej ortoreksji. Ortoreksja nie jest zaburzeniem uwzględnionym klasyfikacjach medycznych, niemniej jednak zwiększająca się grupa ludzi z podobnymi problemami może w najbliższej przyszłości wymusić dodanie ortoreksji do tych klasyfikacji.
Na czym polega ortoreksja? Mówiąc w największym skrócie jest to obsesja na punkcie zdrowego odżywiania. W początkowej fazie wygląda to niewinnie – rezygnacja z fast foodów, ograniczanie słodyczy, unikanie potraw smażonych i z dużą zawartością tłuszczu. Wiedza dotycząca żywności jest stale uzupełniana – z czasem tabele kaloryczności i zawartości poszczególnych składników w różnych potrawach są cytowane z pamięci. Zmienia się także sposób jedzenia – każdy kęs jest przeżuwany powoli i dokładnie. Następny etap to eliminowanie z codziennej diety kolejnych produktów ze względu na ich prawdziwą, oraz wyimaginowaną szkodliwość, ograniczanie się do produktów dostępnych w sklepach ze zdrową żywnością, a nie raz także wyłącznie do produktów własnej produkcji (np. z przydomowego ogródka).

Osoba chora na ortoreksję unika spożywania posiłków w towarzystwie, unika spotkań rodzinnych, czy wyjść do restauracji. Czas poświęcany na przygotowanie posiłków oraz spędzany na zdobywaniu wiedzy na ten temat zaczyna dominować wszystkie dnie. W fazie zaawansowanej dieta ortorektyka może ograniczać się do 3-4 wybranych produktów (np. warzyw). Powoduje to, że organizm nie tylko nie otrzymuje odpowiedniej liczby kalorii, ale także witamin i mikroelementów niezbędnych dla zdrowia. Gdy zaczynają pojawiać się fizyczne objawy powoduje to zaostrzanie diety w przekonaniu, że za wszystko jest odpowiedzialna zła i niezdrowa żywność.

Ortoreksja w zaawansowanym stadium może przypominać anoreksję, ale tylko zewnętrznie. W anoreksji występuje fiksacja na wyglądzie – osoba dotknięta tym zaburzeniem panicznie boi się przytyć. Ortorektyk nie dba o wygląd – obawia się o swoje zdrowie (w pewnym sensie można to porównać do hipochondrii).
Dieta jest zazwyczaj sposobem na radzenie sobie z problemami tkwiącymi wewnątrz. Odchudzamy się bo nie akceptujemy swojego wyglądu, bo pragniemy zmian w swoim życiu, po chcemy mieć coś pod kontrolą, bo ulegamy zewnętrznej presji na bycie młodym i pięknym. Warto mieć na uwadze, że odchudzanie się może przejść w obsesję, warto obserwować swoich bliskich czy przypadkiem nie wpadli w spiralę zaburzeń odżywiania. Ponieważ zaczynają się one bardzo niewinnie, a leczenie bulimii, anoreksji, i innych zaburzeń odżywiania jest długie, trudne i wymaga wielkiej siły. ---

psycholog we Wrocławiu

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Odchudzanie z pomocnikami.

Odchudzanie z pomocnikami

Autorem artykułu jest Barbara Dąbrowska-Górska


Postanowiłaś się odchudzić! Decyzja podjęta, zapał i motywacja ogromne, nie pozostaje zatem nic innego jak rozpocząć działania zmierzające do realizacji celu.

Postanowiłaś się odchudzić! Decyzja podjęta, zapał i motywacja ogromne, nie pozostaje zatem nic innego jak rozpocząć działania zmierzające do realizacji celu. Pamiętaj, że zdrowe tempo utraty masy ciała wynosi od 0,5 do 1 kg tygodniowo, z tego powodu nie warto stosować diet cud, które gwarantują „5 kg w tydzień oraz dodatkowo gratis osłabienie i efekt jo-jo”. Prawda jest jedna i warto ją powtarzać w nieskończoność, trwały spadek wagi można osiągnąć stosując połączenie racjonalnej diety i odpowiednio dobranej aktywności fizycznej. Na rynku jest jednak także wiele różnego rodzaju pomocy mających za zadanie wspomagać odchudzanie. Specjalnie dla was wybraliśmy te, na które warto zwrócić uwagę i rozważyć ich zastosowanie.

Wagi łazienkowe,domowe analizatory składu ciała.
Dobra waga łazienkowa uzupełniona o dodatkowe funkcje umożliwi bieżącą kontrolę postępów w odchudzaniu. Tego typu sprzęty pozwalają na obserwację wielu czynników jednocześnie w tym: procentowej zawartości tkanki tłuszczowej, wody oraz masy mięśniowej. Niektóre dodatkowo wyliczają tzw: wiek metaboliczny (współczynnik ten powstaje na podstawie porównania proporcji tkanki mięśniowej do tkanki tłuszczowej) oraz posiadają opcję tworzenia indywidualnych profili, przy pomocy których, powstają statystyki oraz wykresy obrazujące zmiany zachodzące w kompozycji organizmu. Warto jednak unikać kupowania wag łazienkowych i domowych analizatorów składu ciała nieznanych firm w niepewnych miejscach (supermarkety), bowiem złej jakości sprzęt cechuje się dużą zmiennością pomiarów, przez co nigdy nie można uzyskać miarodajnych wyników. Po wagę warto udać się do sklepu zajmującego się sprzedażą elektroniki domowej, gdzie wykwalifikowani sprzedawcy będą w stanie kompetentnie doradzić nam przy wyborze odpowiedniego dla nas modelu. Nic jednak nie zastąpi profesjonalnej analizy składu ciała, którą wykonać można w dobrych poradniach dietetycznych. Należy także pamiętać, iż poza samym pomiarem niezwykle istotna jest także interpretacja wyników, którą fachowo przeprowadzi tylko doświadczony dietetyk.

Wagi kuchenne
Waga kuchenna to urządzenie szczególnie przydatne na początku odchudzania, gdyż pozwala na określenie masy produktów spożywczych, których zazwyczaj używamy w trakcie przygotowywania potraw. Większość przepisów kulinarnych podaje bowiem składniki wyrażając je za pomocą jednostek masowych (gramy, dekagramy), zaś niezwykle istotne jest, aby w trakcie diety nauczyć się orientacyjne i co najważniejsze intuicyjnie określać wielkość porcji, jaka jest dla nas odpowiednia. Niestety niemożliwe jest zrealizowanie tego bez co najmniej kilku ćwiczeń. Z tego powodu warto poświęcić jeden wieczór, przygotować dostępną w domu żywność i poważyć ją, aby zaobserwować jaka jest różnica pomiędzy: cienką kromką chleba a grubą, pieczywem żytnim a pszennym, dużym i małym jabłkiem itd. Prawdopodobnie okaże się, że nie zdawaliśmy sobie sprawy, iż sporej wielkości grejpfrut ma masę nawet do około 400-500 g! Ostrzegam jednak przed popadaniem w obsesję ważenia wszystkiego co zjadamy, bo kilku gramowa różnica w wadze porcji niewiele zmienia jeśli chodzi o wartość kaloryczną i odżywczą!

Środki wspomagające odchudzanie
To niezwykle różnorodna grupa produktów sprzedawana jako suplementy diety (w Polsce poza tym dostępne są także dwa leki przeznaczone do stosowania wśród pacjentów z otyłością olbrzymią, które można zażywać tylko pod opieką lekarza!). Większość środków wspomagających odchudzanie opiera się na różnego rodzaju wyciągach roślinnych, są one bezpieczne, ale ich stosowanie rzadko przyczynia się do utraty masy ciała. Nie ma się co oszukiwać, nie zdziałają one cudów! Godne polecenia są preparaty oparte o błonnik pokarmowy (np. pektyny z jabłek, błonnik z opuncji figowej), który pęcznieje w żołądku (trzeba go popić wodą!) i tym samym zwiększa uczucie sytości oraz częściowo ogranicza wchłanianie tłuszczu. Warto przy tym pamiętać, że nawet wspomniane środki z błonnikiem powinno się stosować tylko w wyjątkowych sytuacjach np. przed wielkim wyjściem lub świętami, nie zaś jako codzienną kurację!

Poradniki książkowe
Różnorodność książkowych poradników mających ułatwić odchudzanie jest ogromna i trzeba dużej cierpliwości, żeby znaleźć wśród nich dobrą pozycję, zawierającą cenne wskazówki. Na co zatem zwrócić uwagę? Sprawdź przede wszystkim, czy:
-proponowany sposób żywienia zawiera produkty ze wszystkich najważniejszych grup (warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe, ziemniaki, mleko i produkty mleczne, mięso, drób, ryby, jaja, orzechy, nasiona roślin strączkowych, tłuszcze),
-sugerowane przepisy kulinarne są możliwe do przygotowania przy użyciu polskiej żywności (poszukiwania marakui szybko się znudzą, będą za to coraz bardziej irytujące) i czy będziesz w stanie realizować jadłospisy biorąc pod uwagę ich koszt,
-proponowane zmiany w nawykach żywieniowych jesteś w stanie utrzymać przez całe życie,
-autor książki ma odpowiednie wykształcenie żywieniowe i doświadczenie praktyczne (na okładce książki, czy pod artykułem poszukaj notki o autorze),
-dieta dopuszcza drobne odstępstwa na nasza żywieniowe przyjemności (bo jak długo jesteśmy w stanie bez nich wytrzymać, lepiej je kontrolować, niż później żałować obżarstwa).

Sprzęt sportowy, DVD/Video z programami treningowymi.
Takie pomoce zawsze się przydają, pod jednym warunkiem, że nie będą się tylko kurzyć! Aktywność fizyczna jest niezbędnym elementem kuracji odchudzającej, dlatego rowerek treningowy, stepper, hantle, czy duża piłka do ćwiczeń to cenna inwestycja w zdrowie i figurę. Szczególnie polecam różnego rodzaju płyty i kasety z programami treningowymi, które można realizować w domu. Wybór jest ogromny: od ćwiczeń na poszczególne części ciała po sexy dance, jogę, pilates, czy taniec brzucha. Takie publikacje coraz częściej dołączane są do gazet o tematyce prozdrowotnej i fitnessowej, dzięki temu można kupić je po przystępnej cenie.

---

Barbara Dąbrowska-Górska Specjalista ds. żywienia człowieka Dietosfera - Poradnia Dietetyczna Współpracuje z: dlaurody.pl

Ćwiczenia odchudzające kluczem do sukcesu.

Ćwiczenia odchudzające kluczem do sukcesu

Autorem artykułu jest Katarzyna Sowa


Ćwiczenia odchudzające – konieczny krok na drodze do pięknej sylwetki W czasach, gdy spotykamy coraz więcej osób skarżących się na nadwagę i coraz poważniejszym zagrożeniem staje się wizja społeczeństwa otyłego, temat odchudzania przestaje być tabu.

Ćwiczenia odchudzające – konieczny krok na drodze do pięknej sylwetki

W czasach, gdy spotykamy coraz więcej osób skarżących się na nadwagę i coraz poważniejszym zagrożeniem staje się wizja społeczeństwa otyłego, temat odchudzania przestaje być tabu. Odchudzają się wszyscy: nastolatki i ich babcie, ekspedientki z osiedlowych sklepików i gwiazdy światowego formatu. Różni ludzie używają odmiennych metod do rozwiązania tego ‘otyłego’ problemu. Najczęściej próbują odnaleźć dogodną dla siebie dietę, często zapominają jednak o tym, ze każdą z nich warto uzupełnić o… ćwiczenia odchudzające, by uzyskać upragniony efekt - szczupłą sylwetkę.

Ćwiczenia odchudzające – dla każdego coś dobrego

Bardzo ważnym jest, by umiejętnie dobrać ćwiczenia do swoich upodobań. Spośród ogromnego wyboru ćwiczeń odchudzających najskuteczniej kalorie spalają: step aerobik, rower, pływanie, tenis, squash, wspinaczka, chodzenie po górach, bieganie na nartach, bieganie, wiosłowanie (około 300 - 400 kalorii w 30 min.). Można tez sięgnąć po ćwiczenia odchudzające wymagające większego nakładu wysiłku i systematyczności, np. aerobiczną szóstkę Weidera (zestaw ćwiczeń na mięśnie brzucha wykonywanych w celu spalenia tkanki tłuszczowej zalegającej w ich obrębie oraz do znacznego wzmocnienia wszystkich mięśni tej partii ciała.) Część z nas wpisując w wyszukiwarkę: ‘ćwiczenia odchudzające’ szuka ćwiczeń poprawiających wygląd nie całego ciała, ale nastawia się na odchudzanie konkretnych jego partii. Stawiamy więc na płaski brzuch, jędrne piersi czy pupę albo walkę z grubymi nogami. Wiele z ogólnie znanych ćwiczeń odchudzających, nie tylko pomaga szczupleć, ale i wzmacnia nasze mięśnie.

Ćwiczenia odchudzające - codziennie 20 minut

Stosując ćwiczenia odchudzające należy pamiętać przede wszystkim o systematyczności. Ćwicząc codziennie 15 - 20 minut, nawet przy niezbyt wyczerpującym zestawie ćwiczeń odchudzających można osiągnąć i zachować szczupłą sylwetkę przez lata. Ćwiczenia odchudzające - to jest to!

---

ćwiczenia odchudzające

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Gimnastka i odchudzanie po porodzie.

Gimnastyka i odchudzanie po porodzie

Autorem artykułu jest Paweł Miłosz


Pierwsze tygodnie po porodzie to rutyna codziennych działań. Karmimy, przewijamy, kąpiemy naszą pociechę. Dbamy o ciszę, spokój oraz dobry sen nasz i maleństwa. Może wydaje Ci się, że teraz są ważniejsze sprawy niż wygląd. Cóż spróbuję Cię przekonać, że nie tyle można, co należy ćwiczyć.

Jeśli spodziewasz się dziecka lub niedawno urodziłaś, to przed tobą najlepszy czas na rozpoczęcie aktywności fizycznej. Przy odrobinie samodyscypliny i dobrej organizacji czasu, szybko wrócimy do dawnej masy ciała , formy ciała i duszy. Kto wie, może ćwiczenia wejdą Ci w krew tak, że staną się codziennością na długie lata?!

Pierwsze tygodnie po porodzie to rutyna codziennych działań. Karmimy, przewijamy, kąpiemy naszą pociechę. Dbamy o ciszę, spokój oraz dobry sen nasz i maleństwa. Może wydaje Ci się, że teraz są ważniejsze sprawy niż wygląd. Cóż spróbuję Cię przekonać, że nie tyle można, co należy ćwiczyć.

Statystycznie kobieta po urodzeniu dziecka przybiera na wadze tylko 1kg. Jednak gdy przed ciążą ważyłaś za dużo, jest to kolejna ciąża lub przybrałaś na wadze więcej niż powinnaś to prawdopodobieństwo, że nadmiar kilogramów pozostanie zwiększa się. Nie bez znaczenia jest też nasz wiek, czym później rodzimy tym mniej tracimy kilogramów po urodzeniu dziecka. Badania wskazują także, że szybszy powrót do pracy z urlopu macierzyńskiego pomaga w powrocie do dawnej wagi. W najlepszej sytuacji są za to kobiety, które przed i w trakcie ciąży podejmowały się ćwiczeń fizycznych.

W czasie ciąży przybieramy na wadze około 11-13 kg. Zgubienie tego ciężaru wcale nie musi trwać tyle samo co ciąża lub dłużej. W rzeczywistości najwięcej tracimy zaraz po porodzie. Około 4,5 kg tracimy zaraz po porodzie, po tygodniu kolejne od 3 do 5 kg. Jednak od 3 miesiąca spadek masy to już około 1 kg. Jeśli w tym czasie nie wróciłaś do dawnej formy to właśnie teraz, około 6 tygodnia po urodzeniu, jest najbardziej odpowiedni moment na ćwiczenia szczególnie gdy znajdujesz się w grupie ryzyka.

Zmiany fizyczne mogą przeszkadzać w rozpoczęciu ćwiczeń szczególnie gdy ćwiczyłaś już przed ciążą. Po porodzie spada kondycja, także mięśnie i więzadła stają się bardziej narażone na kontuzje. Powrót do aktywności powinien być stopniowy szczególnie w pierwszych 6 tygodniach. Jeśli ciąża lub poród był powikłany możesz wymagać więcej czasu szczególnie gdy poród odbywał się poprzez cesarskie cięcie.

Ważna staje się organizacja czasu zwłaszcza gdy mamy więcej niż jedną pociechę. Na początku warto zainwestować w domowy sprzęt do ćwiczeń hantle, bieżnie pozwalają ćwiczyć w obecności maluchów. Należy pamiętać o bezpieczeństwie i uniemożliwić dziecku styczności ze sprzętem. Gdy dziecko podrośnie warto rozejrzeć się za klubami fitness gdzie zapewniona jest opieka dzieci lub umówić się z koleżankami na wzajemne pilnowanie pociech gdy wychodzicie na areobik lub pobiegać do parku. Można także zakupić nosidełka na rower lub specjalny wózek do biegów.

Ćwiczenia po porodzie wbrew obiegowym opiniom są bezpieczne. Aktywność fizyczna, która ma nam pomóc zredukować masę ciała nie mają wpływu na wydzielanie mleka a powolny spadek masy ciała nie powoduje zmian u dzieci karmionych piersią. Ćwiczenia wraz z NIEWIELKĄ redukcja kaloryczności posiłków jest lepsze niż sama dieta. W czasie ćwiczeń nie należy stosować mieszanek odżywczych.

Karmić swoje dziecko powinnaś przed ćwiczeniami ponieważ jeszcze 1,5 godziny po forsownych ćwiczeniach w mleku może utrzymywać się zwiększona ilość kwasu mlekowego. Jednak gdy ćwiczysz umiarkowanie mleko nie powinno być mniej smaczne dla malucha po ćwiczeniach. W czasie ćwiczeń zadbaj o wygodę piersi załóż dobrze dopasowany sportowy biustonosz , czasem trzeba dwóch by zapewnić dobrą stabilizacje. Ważne jest wypijanie odpowiedniej ilości wody by nie dopuścić do odwodnienia organizmu.

W czasie ćwiczeń częstą dolegliwością jest także nie trzymanie moczu. Także w tym wypadku jeśli rodzisz później i jest to kolejna ciąża tym prawdopodobieństwo występowanie tej przypadłości jest większe. Często problem ten występuje w czasie biegania i forsownych ćwiczeń. Warto wtedy zmniejszyć intensywność ćwiczeń zacząć więcej maszerować, jeździć na rowerze lub pływać. Na kilka godzin przed ćwiczeniami unikaj płynów zawierających kofeinę. Pomóc może także noszenie tamponu w czasie ćwiczeń.

Jeśli problem nie trzymania moczu dotyczy także Ciebie skonsultuj się ze swoim lekarzem poradzi ci on zapewne serie prostych ćwiczeń poprawiających stan mięśni dna macicy. Jednym z takich ćwiczeń są ćwiczenia Kegla. Polegają na krótkich 5 sekundowych skurczach mięśni cewki moczowej tak jak byś chciała powstrzymać sikanie. Dziesięć 5-sekundowych serii możesz wykonać rozmawiając przez telefon, stojąc na czerwonym świetle, kąpiąc się itp. Są to nie zauważalne ćwiczenia, które należy często powtarzać aby dały pożądane efekty.

Zaczynając ćwiczyć w tym okresie możecie wpłynąć na wasze zdrowie na kolejne długie lata. Ćwiczenia poprawią także wasze samopoczucie psychiczne. Tak więc nie możemy zasłaniać się brakiem czasu i możliwości wyjścia poza dom. Odrobina zaparcia i samodyscypliny zapewnią nam zdrowy powrót do codzienności ładną sylwetkę i zdrowie na następne lata, kto wie może do następnego porodu. POWODZENIA!

---

Artykuł pochodzi ze strony www.female.pl Ćwiczenia Autor Paweł Miłosz

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak schudnąć ?

Chcesz schudnąć? Nic prostszego...

Autorem artykułu jest Krzysztof Partyka


Zapewne zdarzało się niektórym, że stwierdzili, że są zbyt grubi i chcą pragnąć schudnąć. Nie pomagało zupełnie nic. Na taki problem najlepiej skorzystać z porad specjalisty czy też osób, które nadwagę mają za sobą. Dowiedz się jak skutecznie pokonać nadwagę...

Zapewne zdarzało się niektórym, że stwierdzili, że są zbyt grubi i chcą pragnąć schudnąć. Nie pomagało zupełnie nic. Na taki problem najlepiej skorzystać z porad specjalisty czy też osób, które nadwagę mają za sobą. Osobom otyłym towarzyszyło i towarzyszy przede wszystkim cierpienie, ale jest na to kilka sprawdzonych metod. Opiszę Wam to w kilku krokach.

Na początku skojarz sobie swoje działanie z cierpieniem, np. że będziesz musiał/a ćwiczyć, mniej jeść, będziesz ciągle głodny/a, wydasz więcej pieniędzy na zdrowie i odżywianie.

Kolejny krok: kojarzenie odkładania z przyjemnością, tu możesz pomyśleć sobie tak: będziesz najedzona/y, unikniesz wyczerpujących ćwiczeń, oszczędzisz pieniądze kupując tanie jedzenie, będziesz mógł/mogła jeść na co będziesz miał/a ochotę.

Następny krok to kojarzenie odkładania z cierpieniem, pomyśl sobie np. tak: będziesz się źle czuł/a i będziesz częściej chorował/a, znajomi będą się śmiać z Twojej tuszy, poruszanie może stawać się problemem, żaden chłopak czy dziewczyna nie zechce takiego tłuśiocha.

A teraz odkładanie działań skojarz z przyjemnością, np. będziesz się świetnie czuć, będziesz poruszać się z gracją, będziesz zdrowszy/a i lepiej się czuł/a, będziesz się podobał sobie i innym.

Jeśli przeczytałeś/aś powyższe porady, możesz zrobic następujące rzeczy:
jeść więcej owoców i warzyw, zapisać się na aerobik, poszukać sklepów ze zdrową żywnością, więcej spacerować, przeczytać książkę o zdrowym żywieniu, porozmawiać z ludźmi, którzy zrzucili swoją nadwagę.

Pamiętaj! Na odchudzanie nigdy nie jest za późno i zależy tylko od Twojej dobrej woli i chęci...

Jeśli interesuje Cię sprawdzona książka o odżywianiu, wejdź na link poniżej...

---

Ofeta dla Ciebie!!!

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak z Flappa zrobić Flippa?

Odchudzanie - czyli jak z Flappa zrobić Flippa

Autorem artykułu jest Kazimiera Częstowojna


Dziś co drugi Polak mógłby z powodzeniem wcielić się w rolę Flappa. O tym, jak bardzo uciążliwa i nierzadko kłopotliwa jest to rola, wiedzą najlepiej ci, którzy decydują się na zrzucenie kilku lub kilkunastu kilogramów, czyli...

Dziś co drugi Polak mógłby z powodzeniem wcielić się w rolę Flappa. O tym, jak bardzo uciążliwa i nierzadko kłopotliwa jest to rola, wiedzą najlepiej ci, którzy decydują się na zrzucenie kilku lub kilkunastu kilogramów, czyli odchudzanie.

Wybij to sobie z głowy

Za uczucie głodu odpowiedzialny jest ośrodek głodu i sytości znajdujący się w podwzgórzu. Odchudzanie to m.in. sztuka „oszukania” właśnie tej części mózgu poprzez stosowanie różnego rodzaju diet. Dużą rolę odgrywa przy tym również wysiłek fizyczny oraz psychiczne nastawienie pacjenta.

Niech Ci się przyśni….

Sen pełni bardzo ważną funkcję w regulacji procesów zachodzących w organizmie, w tym także tych związanych z przemianą materii. Osoby, które mało śpią, zmniejszają swoją szansę na „naturalne” odchudzanie przez regenerację i produkcję hormonów odpowiedzialnych za hamowanie apetytu: leptyny i greliny. Jak wynika z badań, to właśnie wieczni „niedosypiacze” mają często problemy z nadwagą, ponieważ godziny przeznaczone na sen zastępują oni porcjami kalorii.

Może kanapkę?

Według jednej z najnowszych, rewolucyjnych teorii dotyczących nadwagi i jej zwalczania, odchudzanie i ograniczanie jedzenia mają ze sobą niewiele wspólnego. Teoria owa głosi, iż za przestrojenie metabolizmu odpowiedzialne są bakterie i grzyby, które wywołują przewlekłe stany zapalne - a tych nie można wyleczyć głodówkami. Miejmy nadzieję, że już niedługo powstaną skuteczne metody leczenia nadwagi i tradycyjne odchudzanie przejdzie do historii.

---

odchudzanie

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl